<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes" ?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">

	<title>Planeta SzLUUGa</title>
	<link rel="self" href="http://szluug.homelinux.org/atom.xml"/>
	<link href="http://szluug.homelinux.org/"/>
	<id>http://szluug.homelinux.org/atom.xml</id>
	<updated>2008-10-14T10:25:11+00:00</updated>
	<generator uri="http://www.planetplanet.org/">Planet/2.0 +http://www.planetplanet.org</generator>

	<entry>
		<title type="html">Wesele koło Gdańska, czyli kolejny pracowity weekend.</title>
		<link href="http://rozie.jogger.pl/2008/10/14/wesele-kolo-gdanska-czyli-kolejny-pracowity-weekend/"/>
		<id>http://rozie.jogger.pl/2008/10/14/wesele-kolo-gdanska-czyli-kolejny-pracowity-weekend/</id>
		<updated>2008-10-14T08:24:50+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Byłem na weselu w okolicy Gdańska. Szybka lista obserwacji: im dalej na wschód, tym gorsze drogi. Może trochę przesadzam, może to te roboty drogowe, ale ogólne uczucie z jazdy - j.w. Policja przegina. Na niedzielnym powrocie z 12 patroli na trasie Gdańsk - Poznań. I suszą. I to nie jak kiedyś, że było widać radiowóz z daleka. Teraz robią to &quot;na snajpera&quot; tylko suszarkę wystawią i kawałek głowy zza krzaka. Zero szans na uniknięcie. Jechać się nie da... Dwóch sponsorów straciłem, jednego mandatu uniknąłem tylko dlatego, że szukałem parkingu... Kolejny argument (w zasadzie zbędny, bo decyzja jest) do nabycia CB.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uprzedzając: tak, uważam, że ogranicznie do 70 czy 90 na dwóch pasach w danym kierunku plus połówkowe pobocze to wymysł idioty, który jeździ czterośladem sprowadzonym z Niemiec. Na łysych oponach. I wolniej nie oznacza bezpieczniej. Nie na dłuższy dystans. TBH, uważam, że po 5h toczenia się 70-80 km/h mam gorszy refleks, niż gdybym piwo strong wypił i jechał. W sumie mam pewną spiskową teorię na ten temat, ale to nie tym razem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gospodarstwa agroturystyczne są fajne. Przestrzeń, natura (przynajmniej dla mnie natura). Do tego to, w którym byliśmy było bardzo ładnie i czysto zrobione i dobrze wyposażone (yep, dajcie mi czystą łazienkę z ciepłą wodą, a będę zadowolony). OK, nie jest to prawdziwe agro (stodoła i woda ze studni), ale ja się z dzieckiem niekoniecznie na prawdziwe agro piszę. ;) Chyba potrzebuję wyjechać na min. tydzień w jakieś miejsce, gdzie nie ma ludzi (ale jest zasięg - necik musi być). Może wiosną, może latem. Może w Bieszczady.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdańsk - bardzo ładny. Dawno nie byłem, odświeżyłem i twierdzę, że jest bardzo ładny. Pewnie poniekąd kwestia pogody, która była świetna, ale z tego co pamiętam Gdańsk zawsze był w moim polskim top 3. Zwłaszcza okolice starego miasta. No i zawsze dużo barów wege było w Trójmieście. A może to kwestia &quot;morskiego&quot; powietrza? Po prostu jest czym oddychać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak czy inaczej, koniec tego krótkiego acz pracowitego urlopu i wracamy do standardowych zajęć.&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>rozie</name>
			<uri>http://rozie.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Różowy blog</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-14T08:25:11+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Google Maps ssie</title>
		<link href="http://jogger.wawrzek.name/2008/10/12/google-maps-ssie/"/>
		<id>http://jogger.wawrzek.name/2008/10/12/google-maps-ssie/</id>
		<updated>2008-10-12T15:56:32+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Oto jak Google updateuje swoje mapy. 'Osiedle w polu', które widać na &lt;a href=&quot;http://www.google.co.uk/maps?f=q&amp;amp;hl=en&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;t=h&amp;amp;layer=x&amp;amp;ll=52.407694,0.264251&amp;amp;spn=0.004222,0.009806&amp;amp;z=17&quot;&gt;tej mapie&lt;/a&gt; było zbudowane i zamieszkane zanim ja przeprowadziłem się do Ely, a było to 1.5 roku temu. Czyli mapa nie była ruszana co najmniej 3-4 lata. A słyszałem, że ludzie sprawdzają na google maps, czy ich samochód stoi pod domem...&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>Wawrzyniec Niewodniczański</name>
			<uri>http://jogger.wawrzek.name/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Jogger Wawrzka</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://jogger.wawrzek.name/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://jogger.wawrzek.name/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-13T15:50:34+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Zen czyli przypadki.</title>
		<link href="http://rozie.jogger.pl/2008/10/10/zen-czyli-przypadki/"/>
		<id>http://rozie.jogger.pl/2008/10/10/zen-czyli-przypadki/</id>
		<updated>2008-10-10T08:54:39+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Człowiek czyta sobie rano na Wikipedii o &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Zen&quot;&gt;Zen&lt;/a&gt; (całkiem interesująca filozofia), a wieczorem w sposób całkiem spontaniczny i niezaplanowany spotyka (w zasadzie poznaje IRL) w pubie &lt;a href=&quot;http://tomasz.napierala.org/&quot;&gt;Zena&lt;/a&gt;. Przypadek?&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>rozie</name>
			<uri>http://rozie.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Różowy blog</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-14T08:25:11+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Jak admina w pracy widzą.</title>
		<link href="http://rozie.jogger.pl/2008/10/10/jak-admina-w-pracy-widza/"/>
		<id>http://rozie.jogger.pl/2008/10/10/jak-admina-w-pracy-widza/</id>
		<updated>2008-10-10T07:56:33+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Mamy chyba w firmie nową sprzątaczkę. Chyba, bo jeszcze jej nie widziałem. Ale wczoraj otworzyły się drzwi od pomieszczenia adminów i usłyszałem (siedzę &quot;niestrategicznie&quot;, tyłem do wejścia, więc nie widziałem) jak stara sprzątaczka mówi &lt;i&gt;w tym pokoju są tylko komputery&lt;/i&gt;. Obróciłem się i zobaczyłem tylko zamykane drzwi. I tak mówię do kumpla &lt;i&gt;halo, my też tu jesteśmy&lt;/i&gt;... Czy w ogóle za napęd komputerów nas uznają? A może wręcz cyborgi?&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>rozie</name>
			<uri>http://rozie.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Różowy blog</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-14T08:25:11+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Windows Vista, ATI, nie działa &quot;ć&quot;.</title>
		<link href="http://rozie.jogger.pl/2008/10/09/windows-vista-ati-nie-dziala-c/"/>
		<id>http://rozie.jogger.pl/2008/10/09/windows-vista-ati-nie-dziala-c/</id>
		<updated>2008-10-09T07:17:26+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Wczoraj poproszono mnie o zajęcie się problemem pt. &quot;nie działa ć&quot;. Nie odmówiłem, mimo, że Windows i Vista (nie znam, ale przecież to taki intuicyjny system) bo coś takiego kiedyś już widziałem (chociaż IIRC o ś chodziło) i sprawa wydawała się prosta - wyłączyć skrót w jakimś programie, żeby nie blokował pl-znaków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobnie jak wtedy, na pierwszy ogień poszły sterowniki od grafiki. I słusznie, skrót z literą c jest zdefiniowany. Opcji od &quot;hotkeys&quot; jest kilka. Można włączyć lub wyłączyć hotkeys, można włączyć lub wyłączyć skrót, można go w końcu zmienić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na początek intuicyjnie - wyłączam dany skrót (ctrl-alt-c) i wyłączam hotkeys. Zatwierdzam. Zmiany nie ma. No dobrze. Może jest jeszcze jakiś program... Trzech króli (ctrl-alt-del) i będziemy wyłączać procesy... Jako pierwsze centrum sterowania ati, w którym właśnie wprowadziłem zmiany. Bingo. Po ubiciu ww. procesu &quot;ć&quot; działa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No dobrze. Skoro to Windows, to może wymaga reboota. Niestety, po reboocie jest to samo - w opcjach klawisze są wyłączone, nieszczęsne ć nie działa. No dobrze. W takim razie zmienimy skrót na ctrl-alt-t. Zmieniam, zatwierdzam. Owszem, nowy skrót działa. Ale stary działać nie przestał, a przynajmniej ć się nie pojawia z jakiegoś powodu. Krótka zabawa z kombinacjami typu wyłączony dany skrót i włączone hotkeys (i odwrotnie). Fiasko. Zmiana języka w centrum sterowania ATI także nie pomaga.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pora na spytanie wyroczni. Pierwszy sensowny link to &lt;a href=&quot;http://komputery.katalogi.pl/Vista_i_problem_z_%C4%87_-t125882.html&quot;&gt;ten na forum&lt;/a&gt;. Wspomniany programik nie pomaga. Co więcej, po próba odinstalowania panelu ATI w panelu sterowania (użytkownik zupełnie z tego nie korzysta i nie zamierza) też jakby nie dała rezultatu (w zasadzie, to zapytał o hasło admina, ale nie usunął - chyba, że dwa były, aż tak nie wnikałem). W autostarcie oczywiście panel też nie jest wywoływany.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostatecznie sięgnąłem po starą, sprawdzoną metodę &lt;i&gt;jeśli nie chcesz, by coś zostało uruchomione, to zmień tego nazwę lub skasuj to ręcznie&lt;/i&gt;. Zamiana nazwy z CCC.exe na CCC.exe.old skutecznie rozwiązała problem ć, także po reboocie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak nawiasem, to chyba wiem, czemu Vista nie jest popularna. Całkowicie zmieniono układ menu i zachowanie np. w panelu sterowania. Osoby, które mają jakieśtam doświadczenie z W2K/XP czują się obco (zwł. ci, którzy najpierw włączali widok klasyczny) - niby opcje znajome, a jednak trzeba szukać, gmerać, się domyślać. No i system jest okrutnie wolny, jeśli chodzi o uruchamianie się i zamykanie (na nowym lapku z 2 GB RAM).&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>rozie</name>
			<uri>http://rozie.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Różowy blog</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-14T08:25:11+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Nowa sprawność: naprawiacz pralek.</title>
		<link href="http://rozie.jogger.pl/2008/10/07/nowa-sprawnosc-naprawiacz-pralek/"/>
		<id>http://rozie.jogger.pl/2008/10/07/nowa-sprawnosc-naprawiacz-pralek/</id>
		<updated>2008-10-07T20:09:40+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Pralka zepsuła się. Drugi raz. Pierwszy raz w maju, po roku działania - poszły szczotki. Oczywiście pralka to stary, ładowany od góry Siemens siwamat, więc z kategorii &quot;Róża naprawi, a przynajmniej obejrzy&quot;. No i owszem, rozkręciłem. W sumie takie puzzle - wszystko daje się wsadzić tylko w jedną stronę, odkręcać trzeba we właściwej kolejności, bo inaczej albo się nie da wcale, albo gimnastyka okrutna. Ale co, &lt;b&gt;ja&lt;/b&gt; nie rozbiorę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i rozebrałem wtedy (oczywiście przy pomocy nieocenionego &lt;a href=&quot;http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10073680&quot;&gt;zestawu Fixa z Ikei&lt;/a&gt;, zakupionego przy pierwszej wizycie w tym sklepie), wyjąłem silnik, stwierdziłem, że szczotki to gdzieś tam pewnie są, ale nie widać ich. I zamówiłem pierwszego znalezionego w &lt;a href=&quot;http://www.google.com/&quot;&gt;Google&lt;/a&gt; pod hasłem &quot;naprawa pralek Poznań&quot; &lt;a href=&quot;http://www.naprawapralek.pl/&quot;&gt;fachowca od naprawy pralek&lt;/a&gt; (swoją drogą ładny przykład jak można/należy zaistnieć w sieci). Przyjechał, stwierdził, że szczotki, że model taki, że pół silnika trzeba rozebrać, żeby wymienić. 140 zł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i znów siadła. Szczotki na gwarancji (6 m-cy), ale pralka to pełnoletni szrot z wyposażenia mieszkania. No i dylemat - robić czy nie robić... Ponieważ wynajmujący wstępnie stwierdził, że tak czy inaczej pralkę chce sprawną, postanowiłem zaryzykować. Wstępne oględziny nie dały konkretnych rezultatów, silnik poszedł na warsztat...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziś telefon. Nietypowe uszkodzenie jednej ze szczotek (wina fabryki), naprawa w ramach gwarancji. Przyznam, że bardzo miło mnie to zaskoczyło, bo typowo to się w takich sytuacjach klientowi kit wciska (zwł., że oględziny nie na miejscu). Tylko montaż najwcześniej w czwartek (zleceń dużo, nawet kontakt zdjęli - pewnie chwilowo - ze strony)...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i tu odezwał się po raz kolejny mój duch majsterkowicza. Czy nie dałoby się podrzucić silnika np. do pracy? Się by dało, bo jest w aucie i przejeżdżam niedaleko. No i świetnie! Wkręcenie silnika to 5-10 minut (przy pomocy ww. nieocenionego zestawu narzędzi), po włączeniu - działa. Ergo git.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i tu pojawia się dylemat: zdać tę pralkę wynajmującemu i kupić jakąś nową (ktoś coś poleci może? warunek: ładowana od góry), czy działać na tej (stara, ale w sumie jara, tylko boję się, że znów coś się zepsuje, a rzeczy typu programator czy grzałka to nie dla mnie, a naprawy są jednak drogie). Myślę o kupnie pralki - przy braku pecha spokój na 5 lat. Tylko co wybrać?&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>rozie</name>
			<uri>http://rozie.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Różowy blog</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-14T08:25:11+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry xml:lang="en">
		<title type="html">wi.ps.pl</title>
		<link href="http://blog.Krych.eu/2008/10/07/wipspl/"/>
		<id>http://blog.Krych.eu/?p=281</id>
		<updated>2008-10-07T18:17:28+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Jak zawsze WI PS wita swoich studentów niedziałającą stronę chwilkę przed podaniem im planu&amp;#8230; Oby do piątku zaczęła działać.&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>Kociblog</name>
			<uri>http://blog.Krych.eu</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">kociblog</title>
			<subtitle type="html">czyli Kot &amp;amp; Kocica pisza..</subtitle>
			<link rel="self" href="http://blog.krych.eu/feed/"/>
			<id>http://blog.krych.eu/feed/</id>
			<updated>2008-10-07T18:25:10+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Czas zmian: Jaki komputer wybrać</title>
		<link href="http://jogger.wawrzek.name/2008/10/06/czas-zmian-jaki-komputer-wybrac/"/>
		<id>http://jogger.wawrzek.name/2008/10/06/czas-zmian-jaki-komputer-wybrac/</id>
		<updated>2008-10-06T23:37:25+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;30 października zaczynam nową pracę. Przenoszę się do &lt;a href=&quot;http://booking.com&quot;&gt;booking.com&lt;/a&gt; aby zostać farmerem. Farmerem Linuksów ma się oczywiście znaczyć ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;p&gt;Dzisiaj dostałem e-mail od mojego nowego szefa, który postawił mnie przed trudnym wyborem, czy na biurko chcę:&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Sun Intel-based desktop workstation running Linux&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Apple Macbook Pro running Mac OS&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Choć Linuksa przedkładam nad MacOSX wielokroć, to chyba jedna zdecyduje się na Apple. Minusem bycia Farmerem jest praca on-call i wtedy laptop się przydaje. A Wy co byście wybrali?&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>Wawrzyniec Niewodniczański</name>
			<uri>http://jogger.wawrzek.name/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Jogger Wawrzka</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://jogger.wawrzek.name/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://jogger.wawrzek.name/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-13T15:50:34+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Ekspres.</title>
		<link href="http://rozie.jogger.pl/2008/10/05/ekspres/"/>
		<id>http://rozie.jogger.pl/2008/10/05/ekspres/</id>
		<updated>2008-10-05T19:55:47+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Świeciło słońce. Dochodziła szesnasta. Ekspres jechał w kierunku zachodnim. Dziewczyna szła przez most kolejowy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pociąg gwałtownie zahamował. Przyjechała karetka. Ludzie narzekali na opóźnienie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dochodziła siedemnasta. Dziewczyna zmarła. Ludzie przesiedli się do innego pociągu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świeciło słońce.&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>rozie</name>
			<uri>http://rozie.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Różowy blog</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-14T08:25:11+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Pieniądze - grzaski temat</title>
		<link href="http://spider.jogger.pl/2008/10/03/pieniadze-grzaski-temat/"/>
		<id>http://spider.jogger.pl/2008/10/03/pieniadze-grzaski-temat/</id>
		<updated>2008-10-03T14:50:52+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;Kilka dni temu nasza-klasa.pl wprowadziła płatności za rozszerzoną funkcjie &quot;goście&quot;. Napisze jeszcze raz, ROZSZERZONĄ.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spowodowało to (a jakże by inaczej) świete oburzenie sporej społeczności użytkowników. Jakieś akcje w wklejaniem obrazków z protestami, no normalnie masakra.&lt;br /&gt;
Czy słusznie ?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z mojej subiektywnej strony, naprawde dziwie się, nasza-klasa to mimo wszystko nie jakaś charytatywna organizacja, tylko zwykła firma której głowym celem jest zarabianie, i tylko kwestią czasu było wprowadzanie coraz to nowych płatnych opcji.&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>http://spider.jogger.pl/</name>
			<uri>http://spider.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">http://spider.jogger.pl/</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://spider.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://spider.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-13T18:50:10+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

	<entry>
		<title type="html">Szybszy net.</title>
		<link href="http://rozie.jogger.pl/2008/10/01/szybszy-net/"/>
		<id>http://rozie.jogger.pl/2008/10/01/szybszy-net/</id>
		<updated>2008-10-01T08:25:04+00:00</updated>
		<content type="html">&lt;p&gt;W tym miesiącu &lt;a href=&quot;http://www.inea.pl/&quot;&gt;jeden z moich aktualnych ISP&lt;/a&gt; zrobił promocję. Tzn. ja mam świadomość, że to będzie neverending promocja, a tak naprawdę urealnienie cen, ale nieważne. Zamiast płacić 59 zł za 1024/256 przy umowie terminowej, mam w tej cenie 2048/256. Warunek - podpisanie cyrografu na 12 m-cy. Ponieważ do końca poprzedniego cyrografu miałem 3 m-ce, to w praktycze przedłużam umowę o 9 m-cy. Akceptowalne (dochodzi ~16 zł za kablówkę, czyli net to tak naprawdę ~75 zł, co jakąś niską ceną nie jest, nawet porównując niektóre BSA z opłatą za utrzymaniem linii). No ale mam świadomość, że wybór operatora w wielu miejscach jest czysto wirtualny. Zwł. jeśli nie ma się linii telefonicznej...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Logistycznie mogę stwierdzić, że polegli. Co prawda dotarłem 30. września do BOK, czyli ostatniego dnia promocji (oczywiście przedłużyli na październik...). Oczywiście nie można było włączyć promocji przez panel (wszytko inne można). A co mnie zastało na miejscu? Megakolejka. Taka na 10 metrów przed punktem, na chodniku (nie, nie wszyscy przyszli podpisać aneks promocyjny). Plus w punkcie też oczywiście tłok. Prawie godzina stania... Ale ponieważ do punktu idę 25 minut w jedną stronę, to stwierdziłem, że to załatwię. No i załatwiłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co prawda zdziwienie było wielkie, bo okazało się że paszport jest be (nie ma miejsca zameldowania), a stare umowy nie wystarczą (bo na stary dowód zawarte), ale po zapewnieniu, że zameldowany jestem tam, gdzie byłem, przystąpiliśmy do podpisywania aneksu. BTW ciekawe co z tego, że stare umowy są na stary dowód? Przecież na podstawie dokładnie tej umowy po końcu umowy na czas określony zaczynają naliczać opłaty wg. umowy na czas nieokreślony. A jeśli chodzi o terminowość wpłat to ja jestem złoty klient...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i test na &lt;a href=&quot;http://www.speedtest.net/&quot;&gt;speedtest.net&lt;/a&gt; pokazuje, że podnieśli. A w praktyce? A w praktyce jest to nieodczuwalne przy normalnym korzystaniu. Strony to jednak wiele małych zapytań, generalnie. Nie odczuwam jakiegoś szybszego działania. Zgodnie z przewidywaniami, zresztą. Zapewne będzie różnica w odtwarzaniu streamów (zwł. tych ~800 kbit) i szybkości ładowania się filmów na &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/&quot;&gt;YouTube&lt;/a&gt;. No i nowy kernel się szybciej ściąga. ;)&lt;/p&gt;</content>
		<author>
			<name>rozie</name>
			<uri>http://rozie.jogger.pl/</uri>
		</author>
		<source>
			<title type="html">Różowy blog</title>
			<subtitle type="html">Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
			<link rel="self" href="http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/"/>
			<id>http://rozie.jogger.pl/atom/content/html/10/</id>
			<updated>2008-10-14T08:25:11+00:00</updated>
		</source>
	</entry>

</feed>
